blog · praktyka · 2026-08-19 · 6 minut czytania

Ile ma trwać klip na TikToka, Reelsy i Shorty

Ile ma trwać klip na TikToka, Reelsy i Shorty

Pytanie „ile ma trwać film" pada częściej niż jakiekolwiek inne, a odpowiedź „to zależy" nikomu nie pomaga. Więc konkretnie: zależy od tego, czy masz w tym materiale coś do powiedzenia, czy tylko coś do pokazania.

Pięć do ośmiu sekund: jeden obraz

To długość na pojedynczy efekt. Produkt obraca się na podeście, kot patrzy w kamerę, fala rozbija się o skałę. Nie ma tu miejsca na rozwinięcie i nie próbuj go wciskać.

Ta długość ma jeszcze jedno zastosowanie, o którym mało kto pamięta: to najtańszy sposób sprawdzenia pomysłu. Zanim zamówisz trzydziestosekundówkę, zrób pięciosekundową wersję za jeden kredyt i zobacz, czy scena w ogóle działa.

Dziesięć do piętnastu sekund: standard

Tu mieści się scena z rozwinięciem: coś się zaczyna, coś się zmienia, coś się kończy. To najczęściej zamawiana długość i zwykle najlepszy stosunek kosztu do efektu. Jeśli nie masz powodu, żeby zrobić inaczej, rób dziesięć sekund.

Trzydzieści sekund: opowieść

Trzydzieści sekund jednego ujęcia bez dźwięku, który coś mówi, dłuży się boleśnie. Ta długość ma sens wtedy, gdy dokładasz lektora i faktycznie jest co powiedzieć - dwa, trzy zdania treści, nie „kup teraz" rozciągnięte na pół minuty.

Zasada, która sprawdza się w praktyce: jeśli nie potrafisz napisać sensownego tekstu lektora na trzydzieści sekund, materiał powinien trwać piętnaście.

Powyżej minuty: seria ujęć

Dłuższe materiały składamy z odcinków po trzydzieści sekund, biorąc z końcówki poprzedniego ostatnią klatkę jako punkt wyjścia dla następnego. Dzięki temu bohater i sceneria nie zmieniają się w połowie filmu.

To ma sens przy prezentacji produktu, poradniku albo materiale na stronę firmową. Nie ma sensu przy zwykłej rolce - na TikToku minuta to wieczność.

Pierwsze dwie sekundy decydują o reszcie

Niezależnie od długości: jeśli w pierwszych dwóch sekundach nic się nie dzieje, reszta nie ma znaczenia, bo nikt jej nie zobaczy. Dlatego w opisie sceny warto od razu wskazać, co ma być na starcie - ruch, twarz, kontrast. Nie buduj napięcia przez trzy sekundy pustego kadru, bo to nie kino.

Jak to przekłada się na koszt

U nas płaci się za sekundy, więc rachunek jest prosty: pięć sekund to jeden kredyt, trzydzieści to sześć, dwie minuty to dwadzieścia cztery. Dzięki temu testowanie pomysłów na krótkich wersjach jest naprawdę tanie, a nie „tak samo drogie jak wszystko inne".

Sprawdź to na własnym materiale

Pierwszy klip zrobisz w kilka minut - opisujesz scenę po polsku, resztą zajmuje się silnik.

Otwórz generator
czytaj dalej

Inne artykuły